Obowiązek rejestracji imiennej telefonicznych kart pre-paid to największy od lat błąd w kwestii bezpieczeństwa Polski. Wszystko zostawia ślady, a źle przeszkoleni przestępcy i terroryści (czyli większość) myślący, że są anonimowi, popełniają mnóstwo błędów umożliwiających ich identyfikację. Teraz to się zmieni... 

 

Wiele regulacji ustawy antyterrorystycznej jest słusznych i w pełni należy je poprzeć, lecz nie wszystkie. Obowiązek rejestracji imiennej telefonicznych kart pre-paid to największy od lat błąd w kwestii bezpieczeństwa Polski. Dlaczego? Ponieważ dzisiaj bardzo często terroryści, zabójcy i wielu innych brutalnych przestępców (a także sprawców np. fałszywych alarmów bombowych) zostaje zatrzymanych przez Policję z powodu nadmiernej wiary w... anonimowość kart pre-paid. Wielu z nich kupuje nowego plusa lub playa nie wiedząc, że wszystkie przenoszone przez nich aparaty telefoniczne można zidentyfikować, m.in. przy pomocy skanerów IMSI Catcher lub analizy tzw. telefonów towarzyszących określonemu numerowi przy przemieszczaniu się. Równie złudna jest wiara w mit, że wystarczy zmienić kartę w aparacie by stać się niemożliwym do odnalezienia - nie wiedzą, że na podstawie indywidualnego numeru IMEI aparatu od razu ustalić można wszystkie inne wykorzystywane w nim karty SIM, w tym bilingi połączeń... Niektórzy "spryciarze" wykorzystują telefony jednorazowo - niszczą kartę SIM a telefon wyrzucają do śmieci. Nie ma ich? Są. Nadal można ustalić źródło zakupu jednorazowo wykorzystanego aparatu oraz poprzednie lokacje włączonego telefonu - po nitce do kłębka.

Wszystko zostawia ślady, a źle przeszkoleni przestępcy i terroryści (czyli zdecydowana większość) myślący, że są anonimowi, popełniają mnóstwo błędów umożliwiających ich identyfikację. Mit anonimowości to największa broń w walce z terroryzmem i przestępczością. Setki, jeśli nie tysiące, terrorystów zostało zatrzymanych lub zabitych właśnie przez pseudo-anonimowość. Dziś rząd chce (niedoszkolonym) służbom tą potężną broń odebrać, zamiast przeszkolić ludzi w sposób zamieniający pozorną słabość systemu w siłę. Co się stanie po wyeliminowaniu "nieimiennych" pre-paidów z obrotu? Otóż, absolutnie wszyscy przestępcy będą już świadomi braku anonimowości... Zamiast jednak zaprzestać łamania prawa, po prostu w ogóle przestaną z takich komórek korzystać. I to będzie największy problem służb. Dotąd większość z nich można było bez trudu nasłuchiwać i namierzać, a jakim cudem służby dokonają tej technicznie prostej czynności operacyjno-rozpoznawczej wobec figurantów nienoszących smartfonów w kieszeni? Żaden z nich nie będzie już przecież tak naiwny, by dzwonić do kolegów z grupy terrorystycznej albo umawiać szczegóły uprowadzenia dla okupu z imiennego telefonu! Poszukując bezpiecznych kanałów komunikacji sięgną (nie tylko oni - także pedofile, oszuści, handlarze narkotyków itp.) po naprawdę trudne do kontrolowania kanały, np.:

  • szyfrowaną AES'em i innymi algorytmami komunikację e-mail prowadzoną za pośrednictwem zagranicznych serwerów pocztowych z wykorzystaniem publicznie dostępnych sieci wi-fi (tablety i laptopy też będziemy sprzedawać tylko na dowód osobisty?)

  • j/w przy wykorzystaniu skype'a i innych komunikatorów

  • j/w VOIP umożliwiający tworzenie wirtualnych krajowych i zagranicznych numerów telefonów

  • na krótkim dystansie - krótkofalówki i inne podobnie działające urządzenia komunikacyjne

  • tradycyjną komunikację konspiracyjną (punkty kontaktowe, grypsy dostarczane przez posłańców, trudno dostrzegalne dla postronnego obserwatora znaki pozostawiane w miejscach publicznie dostępnych itp.)

Terroryści i przestępcy mogą też bez trudu ominąć ustawowe restrykcje i pozyskać tradycyjne komórkowe karty SIM, co z uwagi na (wówczas obowiązujące) domniemanie wiedzy o właścicielu danego numeru może eliminować czujność służb. Najczęściej stosowane będą następujące sztuczki:

  • zakup na słupa - alkoholika mieszkającego na dworcu (za butelkę taniego wina kupi tyle numerów ile sobie jego sponsor zażyczy)

  • zakup na podstawie sfałszowanego dowodu osobistego lub prawa jazdy polskiego albo zagranicznego (dokument taki można bez trudu kupić już za 300 zł)

  • zakup na spółkę krajową lub zagraniczną (czy prezes spółki musi osobiście kupować telefony z notarialnym potwierdzeniem uprawień do dokonania takiej strategicznej transakcji? ;) pewnie, że nie - może to zrobić np. sekretarka czy inny pracownik legitymujący się nieweryfikowalnym z poziomu sprzedawcy telefonów świstkiem-pełnomocnictwem)

  • zakup telefonu zagranicznego pre-paid na okaziciela (chcemy blokować w Polsce wszystkie telefony obcokrajowców? ;) )

Istnieje też wiele innych opcji groźnego dla bezpieczeństwa Rzeczpospolitej ominięcia ustawy lub utrudnienia identyfikacji rozmówców i ich lokalizacji, ale tych bardziej wyrafinowanych nie należy ujawniać. Rząd popełnia więc wielki błąd paradoksalnie wzmacniający terrorystów i przestępców, gdyż nawet najbardziej ograniczeni intelektualnie zamachowcy-samobójcy nie ujawnią już swoich zamiarów, tożsamości ani lokalizacji w ten sposób, który wcześniej na całym świecie setki razy zapobiegał tragediom. Obecne polskie służby są słabo przeszkolone i upatrują zagrożenia w nieznajomości tożsamości poszczególnych użytkowników telefonów, ale taka zmiana prawa wcale im nie pomoże, a wręcz zaszkodzi ponieważ dodatkowo rozleniwi. Zamiast niej należy zainwestować w szkolenia analityczne, które umożliwią funkcjonariuszom i żołnierzom płynne operowanie w już dziś dostępnych (pozornie tylko "anonimowych") danych, aby zdołali je przekuwać na imię i nazwisko oraz lokalizację konkretnego podejrzanego/sprawcy. Braki budżetowe nie są tutaj przeszkodą - to kwestia woli a nie środków inwestycyjnych. Nie zawsze zaciskanie pętli zwiększa bezpieczeństwo, czasem jest dokładnie odwrotnie i rejestracja pre-paidów to właśnie klasyczny przykład wytrącania broni z ręki doświadczonych śledczych. Gdy odciski palców stały się standardowym dowodem w postępowaniu karnym przestępcy zaczęli masowo zakładać przed popełnieniem zbrodni rękawiczki. Dziś wielu z nich tych komunikacyjnych rękawiczek nie nosi i dzięki temu wpadają. Nie powinniśmy im ich na siłę zakładać...

 

Kazimierz Turaliński

 

comments

Wywiad gospodarczy - wybrane artykuły

Ustawa antyterrorystyczna wesprze przestępców



Obowiązek rejestracji imiennej telefonicznych kart pre-paid to największy od lat błąd w kwestii bezpieczeństwa Polski. Wszystko zostawia ślady, a źle przeszkoleni przestępcy i terroryści (czyli większość) myślący, że są anonimowi, popełniają mnóstwo błędów umożliwiających ich identyfikację. Teraz to się zmieni... 

 

Abonenci muszą podać imię, nazwisko i PESEL



W poniedziałek 25 lipca wchodzą w życie przepisy ustawy o działaniach antyterrorystycznych, które obligują do podania danych osobowych przy kupowaniu kart przedpłaconych telefonii komórkowej.

 

Wdrożenie najważniejszych zaleceń GDPR w 3 krokach



25 maja 2018 wchodzą w życie wymagania nowej regulacji o ochronie danych osobowych (ang. GDPR). Regulacja dotyczy wszystkich organizacji przetwarzających dane osobowe (DO). Skupia się na uszczelnieniu ochrony i procedurach uruchamianych w przypadku utraty poufności danych.

Debata PAP: fałszerze dokumentów nie mogą mieć "klawego życia"

Dokumenty sądowe i notarialne powinny być zabezpieczane tak, aby skutecznie zniechęcić przestępców do fałszerstw – zgodnie twierdzili uczestnicy zorganizowanej w piątek przez PAP debaty pt. "Oszust to ma klawe życie, czyli dokumenty publiczne poza kontrolą".

Copyright by Artefakt.edu.pl